Dobra, jest tylko troche inaczej, niz myslalem, ze bedzie.
Przede wszystkim indywidualizm tych ludzi. Kazdy ma swoja opinie. I duzo zrobi, zeby ja przekazac. Najlepiej krzykiem. Im glosniej krzykniesz, tym wieksza szansa, ze przekrzyczysz swego konkurenta. Nawet jezeli chodzi o pensa na chleb. A ja gdzies pomiedzy, probujacy sie wsluchac w to, co mowia.
Albo kwestia tych tzw. sfer 'otaczajacych' nasze cialo. Wiecie o co chodzi - trzymamy sie z daleka od obcych, a im bardziej intymnie sie z kims znamy... no, tym bardziej intymnie sie robi. Zapewne pamietacie jak to w przedszkolu wygladalo jak pani przedszkolanka wychodzi z dzieciaczkami na spacereczek i wola 'Chwytamy sie za raczki!'. No to dzieci sie chwytaja i ida. Zazwyczaj jakies dwadziescioro radosnych berbeci i dwie przedszkolanki. Tymczasem dzisiaj ujrzalem cos niepojetego dla mnie. Taka wlasnie grupke przedszkolna - dwie opiekunki i osmioro dzieci. Ale dzieci nie trzymaja sie za raczke, o nie. Trzymaja w lapkach kolorowe, gumowe, troche juz wytarte i zabrudzone koleczka. Te koleczka sa polaczone kolorowymi, materialowymi, troche juz wytartymi i zabrudzonymi tasiemkami do innych kolorowych, gumowych, rownie wytratych i zabrudzonych koleczek. I dopiero za nie trzyma dzieciak. I taki maja kontakt z innym dzieciakiem. I tak sa polaczone. I tak spaceruja.
Tez sie dzisiaj naspacerowalem. Dzisiaj jeszcze jeden dzien spedzam w hostelu. Jutro - wyprowadzka do mieszkania. Jutro tez intensywnie zaczynam szukac pracy, skoro juz bede wiedzial gdzie mieszkam.
A wiec na pare dni daje wam spokoj. PRzy najblizszej okazji pogadamy o tym, jak to sie dzieje, ze Brytyjczycy jezdza po niewlasciwej stronie.
Krogulczas w kratkę
środa, 30 czerwca 2010
wtorek, 29 czerwca 2010
Megabus
Siedze wlasnie w zbojeckiej kafejce internetowej na lotnisku. Najdrozsze pol godziny w moim zyciu normalnie. A wszystko po to, zeby bilet kupic. Bo u kierowcy nie mozna, ze musi byc 'book online at megabus.com'. Damn you!
W Aberdeen wyladuje troche pozniej niz planowalem. Dokladnie to dwie godziny pozniej niz planowalem. Dostalem numer referencyjny rezerwacji dluzszy niz nasze konta bankowe, ale oni chyba tak lubia. Do rezerwacji pokoju w hostelu mam numer 13-cyfrowy, czyli zaledwie polowa numeru konta bankowego.
Odkrywac swiat Orwella czas zaczac...
W Aberdeen wyladuje troche pozniej niz planowalem. Dokladnie to dwie godziny pozniej niz planowalem. Dostalem numer referencyjny rezerwacji dluzszy niz nasze konta bankowe, ale oni chyba tak lubia. Do rezerwacji pokoju w hostelu mam numer 13-cyfrowy, czyli zaledwie polowa numeru konta bankowego.
Odkrywac swiat Orwella czas zaczac...
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Krogulczas w kratkę

Czas na kolejny wesoły projekt mili moi!
Krogulczasa już doskonale znacie. Jestem Polakiem i z Polski na codzień piszę, byłem sobie w Turcji, a jutro wylatuję do Aberdeen w Szkocji. Na codzień mam własne źródła utrzymania, w Turcji byłem na stypendium, a do Szkocji lecę z 60 funtami w portfelu. Cel: cud, czyli zarobić dość na podjęcie kolejnych studiów tutaj, w Polsce, w mojej nie rodowitej acz ukochanej Łodzi.
A że przy okazji mam nadzieję poznać trochę tego śmiesznego kraju ("Bo wszędzie jest śmiesznie" by krogulczas), to pomyślałem sobie, że czemu by i tym razem conieco nie popisać? Szkocja kraj dłuższy niż szerszy. Przeciwieństwo Turcji, która jest szersza niż dłuższa. I tutaj kończy się moja wiedza o niej. Wszystkiego, innego i więcej dowiem się w trakcie mojego pobytu tutaj, który planuję przynajmniej do końca sierpnia.
Tak więc jutro 10.25 wylatujemy z ciepłej i suchej* Polski, a lecimy do zimnej i mokrej** Szkocji. Do usłyszenia na miejscu!
* Poza terenami zalanymi i polami ryżowymi.
** Głównie dzięki powszechnie szybującym i defekującym mewom.
Subskrybuj:
Posty (Atom)